“Na Wspólnej” odc. 4143-4146. List z więzienia, wyzywanie dziecka, nowy wróg [STRESZCZENIE TYGODNIOWE]
W minionych odcinkach 4143-4146 serialu “Na Wspólnej” bohaterowie musieli zmierzyć się z trudną prawdą i bolesnymi konsekwencjami swoich kłamstw. Jolanta w imię źle pojętego dobra córki posunęła się do manipulacji, która miała dramatyczny finał. Junior znalazł nieoczekiwanego sojusznika. Tymczasem na sali operacyjnej Lwa doszło do przerażającego incydentu, a w życiu Oli i Mariusza zdarzyło się coś, co wystawiło ich związek na wielką próbę. Przeczytaj streszczenie tygodniowe.
“Na Wspólnej”, odc. 4143-4146. Intrygi Jolanty i walka Remka o serce Brygidy
Remek nie ustaje w próbach odzyskania serca Brygidy. Ta, poruszona jego staraniami, w końcu umawia się z nim pod blokiem swojej matki, którą odwiedziła. Jolanta słysząc, że córka umawia się z młodym policjantem, robi wszystko, aby przekonać ją, że zamiast z nim powinna być z kimś takim jak Michał – dojrzałym, majętnym mężczyzną.
Matka posuwa się nawet do tego, że podstępem zatrzymuje córkę w domu, a sama wychodzi przed blok i oznajmia Remkowi, że Brygida zakpiła z niego i nie pojawi się na randce. Następnego dnia dziewczyna wyrzuca Kluskowi, że olał ich randkę. Kiedy dowiaduje się, dlaczego tak się stało bardzo go przeprasza za swoją mamę. Tymczasem Jolanta kontynuuje plan wyswatania córki z Brzozowskim, na którego rzekomo przypadkiem wpada i udaje, że jest jej słabo. Gdy Michał zaprasza ją do swojego biura, kobieta opowiada mu o córce, która jest w nim zakochana. Kiedy Michał oznajmia, że powiadomił Brygidę i ta zaraz przyjedzie po matkę, Jolanta zrywa się do wyjścia.
Chwilę później, próbując uciec przed córką, traci równowagę, upada i… łamie sobie rękę. Michał razem z Brygidą zawożą ją do szpitala, gdzie lekarz zakłada kobiecie gips i zaprzecza jakoby miała zwichniętą nogę. Michał próbuje pocieszyć załamaną swoją naiwnością Brygidę, ale Remkowi wychodzi to o wiele lepiej…
“Na Wspólnej”, odc. 4143-4146. List od Alana i kłótnia Czerskich
Zakościelny oznajmia Czerskiemu, że mają szansę pozyskać bardzo bogatego klienta – prezesa ogromnej firmy deweloperskiej, który walczy o firmę z własnymi córkami. Mariusz spotyka się z prezesem Nowińskim i zdobywa jego zaufanie. Wieczorem, w doskonałym humorze, z butelką szampana, wraca do domu i podekscytowany opowiada żonie o swoim sukcesie. Ich radosny nastrój udziela się też Alankowi, który ku zaskoczeniu Mariusza nazywa go tatą. Ola, widząc niemal niezadowoloną minę męża, zakłopotana zaczyna tłumaczyć syna.




