Ewa Gawryluk zdradziła, jak spędzi Wielkanoc. Wspomniała o ukochanym i córce. “Rodzina powiększyła nam się o syna” [TYLKO U NAS]

Wielkanoc to czas zadumy, refleksji, ale także błogiego czasu spędzonego w gronie najbliższej rodziny. W najnowszej rozmowie z Aleksandrą Piwowarczyk z portalu tvn.pl, swoimi świątecznymi planami podzieliła się aktorka – Ewa Gawryluk-Domaniecka. W szczerej rozmowie ujawniła, jakie potrawy będą królować na stole oraz kto pojawi się w jej domu. “Zawsze jestem otwarta na prośby domowników” – wyznała.
Ewa Gawryluk-Domaniecka jest “szefową” wielkanocnej kuchni. Święta spędzi w zaciszu czterech ścian
Aleksandra Piwowarczyk, tvn.pl: Jak będą wyglądały u pani tegoroczne święta wielkanocne? Czy spędzi je pani w domu rodzinnym?
Przypuszczam, że będą robione na ostatnią chwilę (śmiech). Spędzimy święta w domu rodzinnym. Sprawy zawodowe spowodowały to, że niestety nie możemy nigdzie wyjechać
Od dziecka jestem przyzwyczajona do tego, że kto pierwszy wstaje, ma prawo oblać wodą pozostałych. Pamiętam jeszcze z dzieciństwa, że nastawiałam budzik, żeby wstać przed rodzicami i oblać wodą pozostałych domowników. To były prawdziwe poranne wyścigi. Dobra metoda, żeby dziecko zmusić do wstania z łóżka (śmiech). U mnie zawsze było tradycją, że najmłodszy członek rodziny szedł z koszyczkiem do kościoła. Z domu rodzinnego wyniosłam także coroczne przygotowywanie faszerowanych jajek. Bez tego nie wyobrażam sobie Świąt Wielkiej Nocy
To zawsze byłam ja. Lubię być kucharką w swoim domu. Jak tylko jest okazja to staję w kuchni i przygotowuję wszystkie potrawy
Piotrek bardzo lubi żurek i białą kiełbasę – tak samo jak moja córka Marysia. Wspomniane wcześniej faszerowane jajka, sałatka jarzynowa. Zawsze jestem otwarta na prośby domowników. Jeśli zażyczą sobie śledzie na Wielkanoc, to będą śledzie na Wielkanoc (śmiech)
Wraz ze swoim narzeczonym odwiedzi nas na święta. Rodzina powiększyła nam się o syna. Nie będę jednak dużo mówić o Marysi, bo jest dorosłym człowiekiem. Ona sama decyduje czy chce przebywać w tej przestrzeni publicznej, czy nie. Ma się dobrze, trochę podróżuje, trochę się uczy
Czy po świętach wielkanocnych grafik zawodowy jest u Pani już zapełniony? Gdzie w najbliższym czasie można panią zobaczyć?
Większość mojego aktorskiego czasu spędzam grając spektakle teatralne po całej Polsce. Często nie ma mnie w domu i w kuchni spędzam mniej czasu, nad czym ubolewa Piotruś (śmiech). Oczywiście jest serial TVN “Na Wspólnej” i Teatr Kamienica
Przede wszystkim odpoczynku – takiego, który nie zamienia się w pośpiech związany z gotowaniem czy sprzątaniem. Najważniejszy jest dla mnie spokój i spędzenie czasu z najbliższymi. Nie przed wirtualnym ekranem, a na szczerych rozmowach




